Niepewnym krokiem zaczęliśmy zmierzać w kierunku domu. Pchnęliśmy zardzewiałą furtkę.
-Nie podoba mi się tu.-powiedział Niall.
-Nie pękaj!Gorsze rzeczy widziałeś.-odpowiedział mu Harry.
-Tak ciebie biegającego po domu.-otrząsnął się.-Nago.
Próbowałam to sobie wyobrazić ale nie potrafiłam i nie chciałam.
Nagle zerwał się porywisty wiatr.Po moim ciele przeszły ciarki.Weszliśmy po kamiennych schodach i lekko zapukaliśmy do drzwi ,które same się otworzyły.
-Halo?-spytałam nie pewnie robiąc pierwszy krok.W domu było cicho jak w grobie.Hol ledwo oświetlały dwie lampy.Pozdzierane ściany świadczyły o tym że nikt od dłuższego czasu tu nie bywał.Kiedy tylko weszliśmy dalej drzwi za nami zamknęły się z hukiem.Wszyscy podskoczyliśmy.Louis próbował je otworzyć.Ciągnął za klamkę to w lewo to w prawo.
-Zatrzasnęły się.-stwierdził poddając się.
-Okey to jest dziwne.-zaczął panikować blondyn.-A jak stąd nie wyjdziemy?!Utknęliśmy!
Przewróciłam oczami i dałam Niallowi w twarz.
-Uspokój się.-przytrzymałam go za policzki.-Okey?Spokojnie.-przytuliłam go.
-Dzięki.-odparł.-Tego mi było trzeba.
Uśmiechnęłam się i pchnęłam pierwsze drzwi od prawej strony.Znalazłam się w jakieś pustej sali z lustrem po środku.Podeszłam bliżej.Było ozdobione przy brzegach i trochę popękane.Jedne z kawałka prawie odpadło.Dotknęłam go i w ułamku sekundy zobaczyłam w odbiciu postać o połowie twarzy ukrytej pod metalową maską.Wrzasnęłam z przerażenia i upuściłam szkło przez co lekko rozcięłam sobie rękę.
-Co się stało?-przybiegł Harry.
-Nie wiem...mruknęłam.-Tam.-wskazałam na miejsce gdzie widziałam ową postać.-Nie ważne.Musiało mi się przewidzieć.
Zaczęłam coraz mniej darzyć to miejsce sympatią.
Nieoczekiwanie na górze rozległ się głośny huk.Tak jak by ktoś zrzucił coś ciężkiego na podłogę.
-Harry ja chce stąd wyjść.-krzyknęłam tracąc opanowanie.
-Okey,tylko spokojnie.-powiedział i pociągnął mnie w stronę holu.Znów doznałam szoku.Przy schodach stała dziewczyna ubrana w cienką sukienkę z nieznanej mi tkaniny.Jej twarz zakrywała grzywka.Jej usta zdobiły ciemne szwy.
Zabrakło mi tchu.Wyminęłam Harrego i pociągnęłam za klamkę,która cudem otworzyła drzwi.Niall, Harry i Louis wbiegli zaraz po mnie.Byłam przerażona i chyba nie tylko ja...
KONIEC ROZDZIAŁU DROGIEGO...
W następnym przyjaciele zrobią coś niewyobrażalnie lekkomyślnego...
Co?
Też chciała bym to wiedzieć :)
Przepraszam że dzisiaj tak krótko ale jestem chora i z moim okiem coś jest nie tak :* Przepraszam :)
Supeer xd
OdpowiedzUsuń